Korozja wżerowa (pitting) koncentruje atak w jednym punkcie, drążąc metal w głąb. Mechanizm autokatalizy sprawia, że wżer sam przyspiesza swój rozwój, prowadząc do perforacji w zaskakująco krótkim czasie.
Podstępny wróg
Wyobraź sobie rurociąg o grubości ścianki 10 mm. Gdyby korodował równomiernie (korozja ogólna), po roku ubyłoby może 0,1 mm stali na całej powierzchni. Konstrukcja stałaby niewzruszona przez dekady. Korozja wżerowa (pitting) działa inaczej – to snajper, nie piechota. Cała energia korozyjna skupia się w jednym, mikroskopijnym punkcie. Na powierzchni widzisz tylko małą, rdzawą kropkę, ale pod nią metal jest drążony z ogromną prędkością, tworząc głęboki krater.
Chemiczna pułapka – mechanizm autokatalizy
Dlaczego wżer wgryza się w głąb, zamiast rozchodzić się na boki? To samonapędzający się proces autokatalizy – jeden z najbardziej podstępnych mechanizmów korozyjnych. Wżery najczęściej atakują metale pasywne (jak stal nierdzewna czy aluminium) w miejscach uszkodzenia ich naturalnej warstwy ochronnej, zwłaszcza w obecności jonów chlorkowych (np. z wody morskiej). Wewnątrz wżeru tworzy się anoda (metal się rozpuszcza), a duża powierzchnia wokół niego staje się katodą. Ze względu na utrudnioną wymianę elektrolitu, wewnątrz wżeru gromadzą się jony metalu, które hydrolizując, zakwaszają środowisko. Dodatkowo, aby wyrównać ładunek elektryczny, do środka wżeru migrują agresywne jony chlorkowe. Efekt? W środku wżeru powstaje stężony roztwór kwasowy, który trawi metal coraz szybciej, podczas gdy na zewnątrz środowisko pozostaje neutralne. Ten samonapędzający się mechanizm potrafi doprowadzić do perforacji (przebicia) zbiornika lub rurociągu w zaskakująco krótkim czasie.
Potrzebujesz ekspertyzy korozyjnej?
GTR Engineering oferuje badania i ekspertyzy antykorozyjne.
Zamów ekspertyzę